
WERNISAŻ ETAM CRU – DOUBLE TROUBLE
18 LUTY /CZWARTEK/ START 20:00
EXPOZYCJA 18.02-20.03.2010
BARAKA
WARSZAUERA/PLAC NOWY
KRAKÓW
ETAM CRU:
Jesteśmy dwuosobową grupą: Mateusz Gapski BEZT (pochodzę z Turku) i Przemek Blejzyk SAINER (pochodzę z Łodzi), studentami łódzkiej ASP na wydziale grafiki. Współpracę rozpoczęliśmy 2,5 roku temu, przypadkowo dowiadując się o naszej wspólnej „zajawce”, czyli graffiti. Dla każdego z nas było to punktem wyjścia do tego co robimy. Teraz bardziej wolimy to nazywać malarstwem wielkoformatowym. Interesuje nas tworzenie ilustracji w przestrzeni publicznej, które będą pozwalały odbiorcom na wyrwanie się na chwilę z codziennego życia. Wykorzystujemy w malarstwie postacie, zwierzęta i pejzaż. Prace, które tworzymy są pomieszaniem tych elementów, a w zestawieniu ze sobą zyskują nowe znaczenia – alegorie. Czasami pozostawiane są celowo w formie szkicu, pewnego rodzaju niedopowiedzenia, by każdy mógł przy ich odbiorze dostrzec inną wartość, inną historię.
Jest taki flow między ludźmi, magnes, który sprawia, że po trzech zdaniach wiesz o kimś wszystko. Ta chemia między ludźmi, sprawia że czujesz się pewnie przy ścianie, a wspólna praca to będzie „konkret”. Tak było na samym początku – 4 lata temu kiedy spotykaliśmy się pierwszy raz w Bydgoszczy wtedy kiedy poznałem bezta i sainera a musicie wiedzieć, że 4 lata temu poznałem dopiero drobinę wszystkich ich talentów. Od tamtego czasu zmieniło się wiele i jak widzę chłopaków, w którym miejscu są teraz to rosnę w dumę i siłę. Rosnę w dumę bo wiem, że to dopiero początek ich drogi. Rosnę w siłę bo ciągle stoję obok nich na ścianie.
Pener Spectrum, city2city, nahlaim

WERNISAŻ SZEJN - MALUM 14 STYCZNIA /CZWARTEK/ START 20:00
EXPOZYCJA 14.01-17.02.2010
BARAKA STREET FRIENDS
KRAKÓW WARSZAUERA / PLAC NOWY
SZEJN
Pierwszym epizodem jeżeli chodzi o styczność z farbami była inspiracja muzyką Death Metalową, którą nadal się inspiruje . Zaczynał od wycinania szablonów i przenosił je na ściany rodzinnego CNS – były to lata 87-90. Często wraca wspomnieniami w ten szczeniacki okres, ponieważ jak sam mówi okres ten miał duży wpływ na rozwój jego obecnego stylu. Przygodę z Graffiti rozpoczął w 1994 roku inspirując się pracami zachodnich sąsiadów oraz lokalnym podwórkiem. W obecnej chwili jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w czołówce polskiej sceny Graffiti.
Jego litery są ostre, demoniczne, złe, cięte a zarazem płynnie tworzące spójną bryłę. Każda kreska jest zaplanowana, nie ma mowy o przypadkowości.
„Styl? – pracujesz nad nim latami i tak naprawdę nie ma końca. Z każdą kolejną pracą staram się znajdować dodatkowe inspiracje i pomysły na następną.”
Jego styl ewoluując podąża w piekielną otchłań.W obrazach Szejna szczegół jest bardziej wyraźny, czasami aż do przesady pozwala spojrzeć na tę sztukę od strony estetyki.Swój warsztat szlifował wiele lat na ścianie a teraz można zobaczyć te charakterystyczne, rozpoznawalne, unikatowe litery również na płótnie. Obrazy odzwierciedlają ulicę ale mieszanie technik oraz zabawa stylem daje niesamowity efekt wizualny.
„SZEJN-czlowiek po którym zupelnie nie widac ze jego glowa pelna jest groznych, niepokojacych i mrocznych liter.
Swietny, moze za bardzo konsekwentny w swoim stylu, malarz. Czas dziala na jego korzysc. Bardzo dba o detal i precyzje. Szanuje go, bo to bardzo pogodny i porzadny gosc.”
„Jego styl jest jak herbata Earl Grey, może być gorzka i mocna, działać pobudzająco, ale bywa też słodkawa, zawsze jednak ma wysmakowany aromat dobrego produktu.”
Zbeerovsky TNB RMA VHS
”Jeżeli przyjelibyśmy, że kwintesencja zła, czyli piekło, może podlegać gradacji i być jeszcze bardziej piekielne, to najwyższa forma złej piekielności powinna nazywać się SZEJN”
URWIS DONS












































